Długi cień

Spojrzałem ostatnio w przeszłość. I nie mam tu na myśli tylko wierszy z liceum które odgrzebałem, ale historię dużo odleglejszą, historię mojej rodziny. Rodziny bardzo rozległej.

Na swój sposób wyjątkową postacią w tej historii jest mój pradziadek Ludwik. Ludwik Zając. Jest on wyjątkowy dla mnie bo: karmiony byłem skrawkami historii jego bohaterstwa. Ma na nagrobku wykute w końcu „bohater”. „Bohater walk o Polskę w I i II wojnie światowej, uczestnik bitwy pod Monte Cassino”. Weszło mi to w pamięć. Jestem też najstarszym synem jego najstarszego syna najstarszego syna. Jak bardzo anachroniczna byłaby ta tradycja, jest to też specjalna nić porozumienia. W końcu, najsilniejsza być może, miałem nosić po nim imię.

(wpis dostępny również na moim Facebooku i w wersji audio na YouTube)

Czytaj dalej „Długi cień”