Prasówka na poniedziałek

W tym tygodniu wyślę was, moi drodzy, do działu Odry z wierszami młodych, tak na rozgrzewkę.

Zakładam, że już, że już serca pałające do poezji uspokojone, to teraz bam! Świetny wywiad o krytyce hip-hopu z Marcinem Flintem. Świetny nawet dla mnie, a nie mam pojęcia o hip-hopie.

To skoro i hip-hop, i poezja już były, to pora na Czy Lana Del Rey czytałaby Lenina? Bartosz Sadulski nad nowym poematem Dehnela.

Ach, wróćmy jeszcze na chwilę do poezji, przeczytaj proszę cztery wiersze Macieja Sowickiego.

No, i mogę polecić jeszcze ten wywiad z Tokarczuk który mam zapisany w zakładkach od tygodni (od tygodni w których prasówek nie było).

A na koniec jeszcze tekścik recenzencki Najdera o książce, której nie mam zamiaru nawet podnosić (Nasz chłopak Daniel Magariel), ale który jakoś tam wprowadza nas w temat toksycznej męskości. A o tym będę pisał następnym razem.

Reklamy

Próba zaangażowania

Możemy rozmawiać, ale odkryłem, odkryłem
o sobie coś nowego, nie potrafię krzyczeć.

Możemy rozmawiać, ale nie potrafię chyba,
i widzę, słyszę, że ty też nie potrafisz chyba,
mówić: my.

Możemy rozmawiać, ale widzę, słyszę, że ja,
ty, tracimy słowa, tracimy język, język
do mówienia o czymś ponad niż: tu, ja, mnie,
mój ból, moje zmęczenie, moje cierpienie.

Możemy rozmawiać, ale nie potrafimy, chyba,
jeszcze, już, być, (“być” w liczbie mnogiej to? Nie wiem), ale!
Czuję, czujemy, że jestem, jesteś, jesteśmy, na dobrej drodze,
żebym, żebyś, żebyśmy, mogli, potrafili, potrafili, potrafili, potrafili


(16.06.18)

Prasówka na poniedziałek (6)

O, cześć, nie zauważyłem kiedy wszedłeś. A może powinienem zacząć odwrotnie? Przecież to ja tu karygodnie was zaniedbuję, ponad tydzień, prawie dwa tygodnie milczenia. Coś się stało. O ile wcześniej czułem, że język mi się rozwiązuje, i czuję, że odnajduję swój głos – szybko gdzieś mi to uczucie uciekło.

Doświadczenie podpowiada jednak, że nie uciekło daleko. Wystarczy przyłożyć ręce do klawiatury, i pisać, pisać… Pisać regularnie. Nawet takie teksty jak ten, teksty nieliterackie. Przegląd internetu, prasówka. Zapraszam.

Poezja:

Miałem okazję uczestniczyć wczoraj w spotkaniu z Igorem Satanovskim w Krakowskiej księgarni Massolit. Bardzo jestem z tego spotkania szczęśliwy! Satanovski jest rosyjsko-amerykańskim (właściwie jego tożsamość jest o wiele bardziej złożona) poetą, związanym obecnie z Nowym Jorkiem, ale też zainteresowanym rosyjskimi futurystami, ruchem dada, awangardą.

Awangarda jest mi coraz bliższa.

Mało mogę wam pokazać z Niego w internecie. Ale na tej dziwnej stronce znalazłem jego wiersze po angielsku, część z nich czytał.

Byłem też na spotkaniu z nominowanymi do Szymborskiej, ale szkoda gadać. Pięknie wyglądaliśmy.

Literatura:

Ciągle ucieka mi gdzieś najnowsza Masłowska, ale polecam recenzje Jacka Napory na YouTube i Karoliny Kurando na jej blogu BooksSilence.  U mnie pewnie pojawi się, kiedy przestanie być relewentna.

Psychologia:

Ciągle coraz szersze kręgi w popkulturze zatacza Jordan Peterson, który może uwodzić i Ciebie, mój drogi czytelniku, swoją tak zwaną charyzmą… ale im bliżej się mu przyjrzeć, tym lepiej widać, że to pokraczna groteska a nie intelektualista. Tu artykuł z Timesa: Jordan Peterson Custodian of the Patriarchy. Mnie on już osobiście znudził, mam nadzieję, że nie będę musiał więcej o nim pisać.

Film:

Dobre wieści z Cannes, nagroda za reżyserię Zimnej Wojny Pawlikowskiego. No, ja się nie mogę doczekać.

Szereg polskich dystrybutorów już małpuje plakat Zimej Wojny, żeby posprzedawać swoje filmy. Nic w tym szczególnie złego, no ale!

Gaspar Noe śmiał się w głos na najnowszym filmie Triera. Czuję, że ich dwóch, i ja, to taki perwersyjny pretensjonalny trójkąt porozumienia. Również nie mogę się doczekać. A podobno ludzie wychodzili, podobno film jest „kontrowersyjny”. Wątpię, że będzie dobry, ale może będzie ciekawy.

Muzyka:

Słucham ostatnio takich rzeczy, że można by je nazwać tłuczeniem prętem w wiadro, albo nie wiem, godziną klikania w długopis. Niemniej, to jest trochę zbieranie inspiracji pod ha ha moją własną muzykę. Tak, kiedyś nawet zrobilem kilka eksperymentalno-ambientowych piosenek, teraz rozgrzewam znowu Fruity Loops i myślę tym razem o dodaniu tekstu.

To jest piękna płyta. I ta:

Przemysław Zając – Rana

mówiłaś: my, nas, w naszej (przyszłości)
mówisz: kiedyś, cię, kochałam
nie musisz mówić nic więcej
uwolniłem się od twoich oczu

uwolniłem się od twoich palców
uwolniłem się od twoich ust
uwolnij mnie uwolnij od swojego
języka

nie chcę już wierzyć w twoje słowa
sam nie myślę już zresztą słowami
powtarzam tylko pokaż mi pokaż
pokaż mi swoją ranę

(19 kwietnia 2018)

Czytam: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Mówiłem już o tym doświadczeniu kilku bliskim, ale chyba potrzebuję sobie to uporządkować w tekście. Zwłaszcza, że kiedy o tym mówiłem, miałem wrażenie, że nie do końca udaje mi się wyrazić to, co chciałbym.

Chcę napisać o tym, jakie wrażenie zrobił na mnie Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, poeta. Nie czuję ani potrzeby, ani umocowania w narzędziach, żeby pisać o jego poezji krytycznie. Za to chciałbym pisać osobiście. Dlaczego czuję, że mogę pisać osobiście? Ha! Właśnie o to chodzi.

(wpis również na facebooku i w wersji audio na YouTube)

Czytaj dalej „Czytam: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki”

Prasówka na poniedziałek (4)

Dziś połączę wpis prasówkowy z wpisem dziennikowym, ale spokojnie, spokojnie, zacznę przede wszystkim od linków. Najpierw będą to linki o poezji! Później o sztuce. A później o całej reszcie, czyli będzie meta.

Poezja

Po pierwsze, Widma. Istnienie tego dwujęzycznego magazynu jakoś uchodziło mojej uwadzę, a teraz nadrabiam z pasją. Byłem w sobotę w Massolicie na ciekawym spotkaniu o środowisku poetyckim w Krakowie. Polecam i pismo, i miejsce.

Paulina Małochleb na swoim blogu stwierdza, że poezja młodych kobiet jest lepsza niż poezja starych mężczyzn. Jako mężczyzna na kursie do starości mogę tylko przytaknąć.

A krążąc jeszcze w temacie nominacji do Silesiusa – warto przeczytać 3 wiersze Julii Niedziejko, 6 wierszy Agaty Jabłońskiej, i chociaż dwa Emanueli Czeladki. To poetki nominowane do nagrody za debiut.

W swoich osobistych lekturach krążyłem jednak wokół dwóch starych mężczyzn, których również polecam. Nadrabiałem Krynickiego (za którego wskazanie dziękuję Maciejowi), i razem z nim naturalnie Celana i o Celanie.

Młodzi, wolni, i niepokorni mogą spróbować swoich sił w konkursie jednego wiersza Polikultury. Tu regulamin, termin to 19 kwietnia. Nagrodą jest zaprezentowanie twórczości (czyli coś, co właściwie jest pracą dla polikultury za darmo), a temat brzmi głupio, czyli może się zgłoszę bez poczucia presji.

Sztuka

W Krakowie nadchodzi Krakers, będzie się działo dużo, wszystko ładnie wylistował też Szum tutaj.

W Bunkrze już w sobotę otwarły się aż trzy wystawy. Na parterze wystawa o wojnie bardzo przypominająca tę ubiegłoroczną, CHOCIAŻ w tekście kuratorskim nie ma słowa o wojnach, tylko o przepływie informacji. Pewnie napiszę o niej obszerniejszy tekst na dniach. Na górze młoda sztuka – czyli zbiór wszystkiego, trochę bałagan, trochę ćwiczenie na wyobraźnię – warto dać szansę. No, a w piwnicy bardzo ciekawy projekt Niewyczerpalność, który pracuje nad audio.

Byłem też na Nocnej Zmianie Mikołaja Małka, notka bardzo często jest przez Was czytana.

Cała reszta, czyli meta

Trochę chyba ogarnąłem, że traktowanie fanpage jako miejsca do wrzucania tylko linków do bloga nie ma sensu. Zależy mi na interakcji z wami. Większa interakcja jest, kiedy wrzucam po prostu treść. Na blogu mam nad treścią dużo większą kontrolę, dodatkowo wiem, że nikt mi jej nie skasuje, no i mogą ją wyszukiwać google i ludzie niefejowi. Więc, z bloga nie zrezygnuję, ale tych z was którym wygodniej jest tak zapraszam na mój profil albo moją stronę.

Dodatkowo do notek zacząłem dogrywać wersje audio. Dźwięk czasem udaje mi się zmasterować lepiej, czasem gorzej. Są na YouTube, ale są też na Spreakerze (i soundcloudzie) jeżeli ktoś woli słuchać jak Podcastu. Oczywiście, Podcast to forma zwyczajowo dłuższa niż te 5-10 minut, i myślę, moi drodzy, myślę, czy nie robić jednego nagrania notek zbierającego tydzień, albo zapraszać kogoś do rozmowy. Bo sam do siebie chyba tyle nie potrafię. Raz mi ktoś powiedział, że ładnie mówię!