Domykając Krakers: W poszukiwaniu wina

Znaczy, niby domykając, bo chociaż Cracow Gallery Weekend już minął, to wystawy ciągle są  – więc jeszcze pewnie kilka zobaczę, i może opiszę. Niemniej, po tym intensywnym weekendzie czuję potrzebę jako takiego podsumowania.

Formalnie rzecz biorąc moim beforem Krakersa była Nocna Zmiana Małka, której atmosferą się już tu zachwycałem.

(notka dostępna też na fejsie i  w wersji audio na yt)

Czytaj dalej „Domykając Krakers: W poszukiwaniu wina”

Pożyczone Rzeczywistości – notatka z wernisażu

Lubię jak ktoś traktuje z czułością śmieci, bo to i mi daje nadzieje na dobre traktowanie.

No ale, kontynuując mój Krakersowy monolog, w sobotę odwiedziłem też bibliotekę na Rajskiej, by zobaczyć wernisaż Pożyczonych Rzeczywistości, wystawy Anny Karoliny Kaczmarczyk.

Zdanie, od którego rozpocząłem, jest niby z jednej strony żartem, ale z drugiej jest też szczere. I to na tylu poziomach! I na tym najbardziej osobistym – zbieram zbyt dużo rzeczy, zbyt dużo pamiątek (zając jesteś po prostu syfiarzem). I na tym trochę bardziej intelektualnym: bardzo lubię te nurty w humanistyce, które rozlewają podmiot na przedmioty w jego otoczeniu i posiadaniu. I z tych nurtów pewnie możnaby wyprowadzić profesjonalną krytykę wystawy.

(wpis dostępny też na feju i w wersji audio na youtube)

Czytaj dalej „Pożyczone Rzeczywistości – notatka z wernisażu”

Macierz/Matrix – wystawa

Najbardziej uderza w Macierzy/Matrix jej nieobecność następnego dnia. No ale, ale, po kolei, żeby wszyscy wiedzieli o czym mówię.

W Krakowie w ostatni weekend odbył się Krakers, czyli Cracow Gallery Weekend, maraton wernisaży. I w ramach tegoż właśnie weekendu Kolektyw Kuratorski (środowisko, jak rozumiem, Gołębnika) zorganizował wystawę-wydarzenie w przestrzeni Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pop-up muzeum. Przekładasz kartkę kalendarza, a tam wyskakuje muzeum. Od 17:15 do 20:00 zaledwie. Za to intensywnie! I to jak intensywnie. Seria oprowadzań, program performanceów, pokazy filmów, wykłady. A o czym?

(wpis dostępny również na facebooku i w wersji audio na yt)

Czytaj dalej „Macierz/Matrix – wystawa”

Prasówka na poniedziałek (4)

Dziś połączę wpis prasówkowy z wpisem dziennikowym, ale spokojnie, spokojnie, zacznę przede wszystkim od linków. Najpierw będą to linki o poezji! Później o sztuce. A później o całej reszcie, czyli będzie meta.

Poezja

Po pierwsze, Widma. Istnienie tego dwujęzycznego magazynu jakoś uchodziło mojej uwadzę, a teraz nadrabiam z pasją. Byłem w sobotę w Massolicie na ciekawym spotkaniu o środowisku poetyckim w Krakowie. Polecam i pismo, i miejsce.

Paulina Małochleb na swoim blogu stwierdza, że poezja młodych kobiet jest lepsza niż poezja starych mężczyzn. Jako mężczyzna na kursie do starości mogę tylko przytaknąć.

A krążąc jeszcze w temacie nominacji do Silesiusa – warto przeczytać 3 wiersze Julii Niedziejko, 6 wierszy Agaty Jabłońskiej, i chociaż dwa Emanueli Czeladki. To poetki nominowane do nagrody za debiut.

W swoich osobistych lekturach krążyłem jednak wokół dwóch starych mężczyzn, których również polecam. Nadrabiałem Krynickiego (za którego wskazanie dziękuję Maciejowi), i razem z nim naturalnie Celana i o Celanie.

Młodzi, wolni, i niepokorni mogą spróbować swoich sił w konkursie jednego wiersza Polikultury. Tu regulamin, termin to 19 kwietnia. Nagrodą jest zaprezentowanie twórczości (czyli coś, co właściwie jest pracą dla polikultury za darmo), a temat brzmi głupio, czyli może się zgłoszę bez poczucia presji.

Sztuka

W Krakowie nadchodzi Krakers, będzie się działo dużo, wszystko ładnie wylistował też Szum tutaj.

W Bunkrze już w sobotę otwarły się aż trzy wystawy. Na parterze wystawa o wojnie bardzo przypominająca tę ubiegłoroczną, CHOCIAŻ w tekście kuratorskim nie ma słowa o wojnach, tylko o przepływie informacji. Pewnie napiszę o niej obszerniejszy tekst na dniach. Na górze młoda sztuka – czyli zbiór wszystkiego, trochę bałagan, trochę ćwiczenie na wyobraźnię – warto dać szansę. No, a w piwnicy bardzo ciekawy projekt Niewyczerpalność, który pracuje nad audio.

Byłem też na Nocnej Zmianie Mikołaja Małka, notka bardzo często jest przez Was czytana.

Cała reszta, czyli meta

Trochę chyba ogarnąłem, że traktowanie fanpage jako miejsca do wrzucania tylko linków do bloga nie ma sensu. Zależy mi na interakcji z wami. Większa interakcja jest, kiedy wrzucam po prostu treść. Na blogu mam nad treścią dużo większą kontrolę, dodatkowo wiem, że nikt mi jej nie skasuje, no i mogą ją wyszukiwać google i ludzie niefejowi. Więc, z bloga nie zrezygnuję, ale tych z was którym wygodniej jest tak zapraszam na mój profil albo moją stronę.

Dodatkowo do notek zacząłem dogrywać wersje audio. Dźwięk czasem udaje mi się zmasterować lepiej, czasem gorzej. Są na YouTube, ale są też na Spreakerze (i soundcloudzie) jeżeli ktoś woli słuchać jak Podcastu. Oczywiście, Podcast to forma zwyczajowo dłuższa niż te 5-10 minut, i myślę, moi drodzy, myślę, czy nie robić jednego nagrania notek zbierającego tydzień, albo zapraszać kogoś do rozmowy. Bo sam do siebie chyba tyle nie potrafię. Raz mi ktoś powiedział, że ładnie mówię!

Nocna Zmiana Mikołaja Małka – relacja z wernisażu

12 kwietnia 2018 roku odbył się wernisaż Nocna Zmiana Mikołaja Małka w Elementarzu. Wieczór był upalny, strych Elementarza duszny. Ale to dobrze.

Mikołaj Małek (ur. 1983, absolwent i doktor krakowskiej ASP) stworzył wystawę delikatną i niepokojącą. Źródłem są tu jego zeszyty – dwa zeszyty wypełnione grafikami, zeszyty które należy oglądać w białych rękawiczkach.

Z zeszytów wylewa się mrok. Półsenne obrazy, szkice, wyłaniające się z ciemności nierealne kształty. Instalacja jest ich naturalnym przedłużeniem. W tekście kuratorka Martyna Nowicka przywołuje figurę nocnego stróża, który omiata światłem latarki kąty nieczynnego muzeum. Widzi coś innego, niż widzą zwiedzający w dzień. Cień, rutyna, senność, ale i czujność – w tym innym trybie patrzenia tworzą się nowe znaczenia.

(wpis dostępny również na facebooku i w wersji audio na yt)

Czytaj dalej „Nocna Zmiana Mikołaja Małka – relacja z wernisażu”