Masz dziś wspomnienia

Idealna

w idealnie sferycznej
jednolicie szarej
zawieszonej w próżni
polsce

widziałem klucz żurawi
starszego mężczyznę który
nie mógł otworzyć oczu

w idealnie sferycznej
nie mogę się uspokoić
w jednolicie szarej
mam koszmary
w zawieszonej w próżni

w zawieszonej w próżni
próbowałem podnieść głos

ksztuszę się smogiem
w idealnie czystej

Wrażliwość

pamietam tylko
że płakałaś szczerze
czytając o

o panu z RPA
który wpadł na pomysł
dziergania swetrów
dla pingwinów

tak pamiętam cię
ze względu na wrażliwość
powiedz proszę
co pamiętasz o mnie

pamiętasz tylko
że płakałaś szczerze

Atlas Ciała

jest tu wszystko
każdy dotyk zostawił ślad
każdy smak na zawsze
wbity w dno języka
myślałem że ten język
należy do mnie

nacisk mięsa odgina sprężyste żebra
ze świstem ucieka oddech
myślałem że ten oddech
należy do mnie

skurcze brzucha ze stresu
skurcze z rozkoszy
palce zaciśnięte mocno aż bieleją
myślałem że to ciało
należy do mnie

w szpilce źrenicy złość
w szpilce źrenicy przyjemność
należę do tego ciała


Wiersze napisane rok temu, przed pierwszym w moim życiu (i ostatnim póki co) slamem poetyckim.

Przemysław Zając

Reklamy

Rozgryzanie

spójrz na mnie
widzisz
nie widzisz

nie wiesz że
trzymam coś jeszcze
w rękawie

myślisz może
jestem twarda
jesteś trująca
być może

wciąż jeszcze mogę
rozgryźć cię jak
wiśnię

wciąż do mnie
jeszcze
wracasz
wieczorami


 

(P. T. Zając – 22 stycznia 2014)