Horoskop na lato

Ciemna, głęboka dolina.

Reklamy

Próba zaangażowania

Możemy rozmawiać, ale odkryłem, odkryłem
o sobie coś nowego, nie potrafię krzyczeć.

Możemy rozmawiać, ale nie potrafię chyba,
i widzę, słyszę, że ty też nie potrafisz chyba,
mówić: my.

Możemy rozmawiać, ale widzę, słyszę, że ja,
ty, tracimy słowa, tracimy język, język
do mówienia o czymś ponad niż: tu, ja, mnie,
mój ból, moje zmęczenie, moje cierpienie.

Możemy rozmawiać, ale nie potrafimy, chyba,
jeszcze, już, być, (“być” w liczbie mnogiej to? Nie wiem), ale!
Czuję, czujemy, że jestem, jesteś, jesteśmy, na dobrej drodze,
żebym, żebyś, żebyśmy, mogli, potrafili, potrafili, potrafili, potrafili


(16.06.18)

Przemysław Zając – Rana

mówiłaś: my, nas, w naszej (przyszłości)
mówisz: kiedyś, cię, kochałam
nie musisz mówić nic więcej
uwolniłem się od twoich oczu

uwolniłem się od twoich palców
uwolniłem się od twoich ust
uwolnij mnie uwolnij od swojego
języka

nie chcę już wierzyć w twoje słowa
sam nie myślę już zresztą słowami
powtarzam tylko pokaż mi pokaż
pokaż mi swoją ranę

(19 kwietnia 2018)

retrospektywa

(tu wersja audio wpisu )

Zrobiłem sobie na instagramie małą retrospektywę, wrzuciłem trzy wiersze. W formie graficznej:

Bez tytułu (bezokolicznikowy) z 15 stycznia 2010.

 

Czytaj dalej „retrospektywa”

wiersze piękne, bo regularne

1.

jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb
jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb
jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb
jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb daktyl jamb

2.

abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm
abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm
abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm
abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm adklty abjm

3.

aaaaaaaaaaaaabbbbbbbddddddjjjjjjjkkkkkkllllllmmmmmmmttttttyyyyyy
aaaaaaaaaaaaabbbbbbbddddddjjjjjjjkkkkkkllllllmmmmmmmttttttyyyyyy
aaaaaaaaaaaaabbbbbbbddddddjjjjjjjkkkkkkllllllmmmmmmmttttttyyyyyy
aaaaaaaaaaaaabbbbbbbddddddjjjjjjjkkkkkkllllllmmmmmmmttttttyyyyyy

4.

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaabbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbddddddddddddddddddddddddjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkllllllllllllllllllllllllmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmttttttttttttttttttttttttyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

5.

52a28b24d28j24k24l28m24t24y