Czytam: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Mówiłem już o tym doświadczeniu kilku bliskim, ale chyba potrzebuję sobie to uporządkować w tekście. Zwłaszcza, że kiedy o tym mówiłem, miałem wrażenie, że nie do końca udaje mi się wyrazić to, co chciałbym.

Chcę napisać o tym, jakie wrażenie zrobił na mnie Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, poeta. Nie czuję ani potrzeby, ani umocowania w narzędziach, żeby pisać o jego poezji krytycznie. Za to chciałbym pisać osobiście. Dlaczego czuję, że mogę pisać osobiście? Ha! Właśnie o to chodzi.

(wpis również na facebooku i w wersji audio na YouTube)

Czytaj dalej „Czytam: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki”

Reklamy

Trudna premiera Kontentu

Miałem, wątpliwą niestety, przyjemność uczestniczyć w premierze kwartalnika literackiego Kontent. Magazyn ten jest pozycją niezwykle ciekawą — niemal dwieście stron literatury z komentarzami krytycznymi! Wydawany przez młodą, studencką redakcję.

Czytaj dalej „Trudna premiera Kontentu”

Wieczorek poezji

Chociaż początkowo pełen obaw, wybrałem się na wieczorek poetycki w Bonie. Na Wieczór Młodych Poetów konkretnie, wieczór rozdania nagrody, którą Bona wręcza corocznie. Wysłałem do konkursu zestaw, a takie nagrody dostaje się tylko wtedy, kiedy jest się na rozdaniu, więc ta motywacja ostatecznie przeważyła. Dziś nie jem obiadu, bo mnie na niego nie stać, więc jak możecie się domyślić, nie wygrałem.

Czytaj dalej „Wieczorek poezji”