Polaki robaki czyli „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej

Nie twierdzę, że nie ma w Twarzy Małgorzaty Szumowskiej dobrych stron. Są, są. I właśnie dzięki nim, a może przez nie, czuję przygniatające rozczarowanie. To mógł być dobry film. Obejrzałem go dopiero teraz, na Off Camerze, więc spóźniłem się na dyskusje. Ale może i tak dołożę kilka słów, w końcu blogerem jestem i mam obowiązki blogerskie. A kino antypolskie to moje ulubione.

No bo na przykład zdjęcia. Razem z Michałem Englertem Szumowska komponuje piękne kadry. Używa ekstremalnie płytkiej ostrości, żeby wyławiać na przykład twarze wśród tłumu, albo sylwetki zgubione w przestrzeni. Czy da się mieć zbyt dużo pięknych zdjęć? Niby nie. Ale można nadużywać tego efektu wybiórczej ostrości. Przez nadużycie ten artystyczny wysmakowany zabieg zmienia się w efekciarstwo.

To nie jest żaden problem. To tylko pierwsza połowa analogii. Poczekaj, zaraz odsłonię drugą!

(tekst dostępny również na moim fejsie)

Czytaj dalej „Polaki robaki czyli „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej”

Reklamy

Wieża. Jasny Dzień.

Bardzo cieszy mnie zwycięstwo filmu Wieża/Jasny Dzień w konkursie głównym tegorocznej Off Camery. To całe sprzedawanie duszy kapitałowi, gwiazdy tvnu, długa lista luksusowych sponsorów – jednak okazuje się nie być zupełne i ostateczne. Zostało jeszcze trochę niezależności w festiwalu kina niezależnego, jeszcze trochę offu w Offie.

Dopiero na festiwalu obejrzałem ten film, i zostałem na spotkaniu z reżyserką. Jaki to jest film, zapytasz. Ano to jest film, w którym do domu schowanego w lasach na głębokiej prowincji przyjeżdżają – z okazji pierwszej komunii dziewczynki – goście. W tym jej biologiczna matka, której dziewczynka prawie na pewno nie pamięta. Wychowywała ją, jako swoje dziecko, jej siostra.

(wpis dostępny też na moim facebooku i w wersji audio na youtube)

Czytaj dalej „Wieża. Jasny Dzień.”

Śmierć Stalina – kilka słów o filmie

Wszedł wreszcie do kin. Jaka wspaniała obsada! Tylu bohaterów, wobec tego jednego superzłego giganta. Ta akcja! Ten humor!

No dobra, piszę tu o filmie Śmierć Stalina, i chociaż może niektóre paralele z Avengers: Wojna Bez Granic w otwarciu tego tekstu są na wyrost, to na pewno można zachwycać się obsadą. Steve Buscemi, Jason Isaacs, Michael Palin.

(wpis też na facebooku)

Czytaj dalej „Śmierć Stalina – kilka słów o filmie”

„Wyspa Psów” („Isle of Dogs” Wes Anderson 2018) – recenzja filmu

„Wyspę psów” możecie sobie odpuścić. Chciałem się dobrze bawić na tym filmie – czekałem na niego, lubię Wesa Andersona, lubię animacje kukiełkowe, kocham psy. Wychodzi więc, że powinienem być zadowolony, a tu o. Niby wszystko jest na swoim miejscu, ale to na co narzekam skutecznie odebrało mi radość filmu.

Słowem wstępu: co to w ogóle za film? „Wyspa psów” zabiera nas do świata, w którym wszystkie psy z japońskiej metropolii zostały wywiezione na wyspę-śmietnisko. Bo były chore. Dwunastoletni chłopiec, Atari Kobayashi leci na wyspę po to, żeby znaleźć swojego psa.

(wpis dostępny na facebooku, a także w wersji audio na youtube)

Czytaj dalej „„Wyspa Psów” („Isle of Dogs” Wes Anderson 2018) – recenzja filmu”

„Brzdąc” („The Kid”), Charlie Chaplin 1921

Wymyśliłem sobie ostatnio, że podążając za wyborami Criteriona nadrobię historię kina. A przy okazji będę miał o czym pisać regularnie – kto mnie zna, ten wie, że jakbym nie potrafił rozmawiać o całej reszcie, tak o filmach potrafię i lubię.

Tylko że. Nie wiem jak długo pozostanę w latach dwudziestych, które mogą mało kogo obchodzić. A poza tym, będą się zdarzać takie filmy jak ten dziś, Brzdąc, czy tam The Kid, film Charliego Chaplina z 1921 roku.

(wpis dostępny również na Facebooku i w wersji audio na YouTube)

Czytaj dalej „„Brzdąc” („The Kid”), Charlie Chaplin 1921″

Furman Śmierci (1921)

Obejrzałem sobie Körkarlen, czyli Furmana Śmierci z 1921 roku. Film, który zainspirował Bergmana do robienia filmów. Pomyślałem: skoro jego, to może i mnie? Są przecież filmy ponadczasowe, prawda? Ten niestety brzydko się zestarzał. Ale może jednak warto?

To opowieść w tradycji dobrego umierania. „Panie Boże, spraw by moja dusza dojrzała, zanim przyjdzie jej żniwo.” To morał. To moralitet. Niestrawny strasznie! Te umęczone święte kobiety, ci grzesznicy tak źli, że już gorsi być by nie mogli! Z i e w.

(wpis dostępny również na Facebooku i w wersji audio na Youtube)

Czytaj dalej „Furman Śmierci (1921)”