Polaki robaki czyli „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej

Nie twierdzę, że nie ma w Twarzy Małgorzaty Szumowskiej dobrych stron. Są, są. I właśnie dzięki nim, a może przez nie, czuję przygniatające rozczarowanie. To mógł być dobry film. Obejrzałem go dopiero teraz, na Off Camerze, więc spóźniłem się na dyskusje. Ale może i tak dołożę kilka słów, w końcu blogerem jestem i mam obowiązki blogerskie. A kino antypolskie to moje ulubione.

No bo na przykład zdjęcia. Razem z Michałem Englertem Szumowska komponuje piękne kadry. Używa ekstremalnie płytkiej ostrości, żeby wyławiać na przykład twarze wśród tłumu, albo sylwetki zgubione w przestrzeni. Czy da się mieć zbyt dużo pięknych zdjęć? Niby nie. Ale można nadużywać tego efektu wybiórczej ostrości. Przez nadużycie ten artystyczny wysmakowany zabieg zmienia się w efekciarstwo.

To nie jest żaden problem. To tylko pierwsza połowa analogii. Poczekaj, zaraz odsłonię drugą!

(tekst dostępny również na moim fejsie)

Ale najpierw synopsa. Najprostszy opis fabuły wygląda tak:

Bohater jest jedynym metalem we wsi – a więc już innym, ale jednak swoim. No i wiedzie sobie szczęśliwe życie, jeździ maluchem, straszy ludzi metallicą, ma narzeczoną z którą się kochają. Planuje wyjechać. Przydarza mu się straszny wypadek. W wyniku wypadku musi przejść przeszczep twarzy. Wraca więc, niepełnosprawny, oszpecony. Jego życie idzie w ruinę. Co więcej, chociaż zawsze był inny, teraz przekracza pewną granicę: z innego staje się obcym.

Bardzo nas chciał przekonać Kościukiewicz, że Twarz to baśń uniwersalistyczna. Może ktoś nawet dał się nabrać! W końcu, w tym filmie mamy baśniowe uproszczenia. To kino z typowymi już dla środkowoeuropejskiego niezależnego filmu elementami realizmu magicznego. Do tego szczypta symbolizmu, potężne znaki twarzy Chrystusa, tożsamościowy wątek przeglądania się w swoim odbiciu… Może ktoś dał się nabrać! Kościukiewicz popisywał się retorycznie, ale jednak ja pozostaję nieprzekonany. „przecież wiadomo” mówił „że takie miejsce nie istnieje. Nie rozumiem, dlaczego ten film jest odczytywany jako naturalistyczny, kiedy jest baśnią.”

Ano jest dużo miejsca pomiędzy tymi dwoma punktami. Ciężko nazywać ten film naturalistycznym. Ale mówiąc delikatnie: reprezentacja polskiej wsi jest tu problematyczna. To jest powód nazywania tego filmu antypolskim.

A polska wieś, polska wieś z Rancza, z U Pana Boga Za Piecem, to ostoja czystego ducha narodowego. Ha, tak się składa, że czytałem sobie nie dalej jak dziś Edensora. Rozdział „Geografia i krajobraz: miejsce i przestrzeń narodowa” z „Tożsamość narodowa, kultura popularna i życie codzienne”. Podeślę każdemu, kto chciałby.

Trudno jest czytać ten film jako baśń, bo rzuca się wręcz w oczy jego doraźność. Szumowska chce pokazać Polsce jej własną twarz, chce żeby się przejrzała w swojej wsi, w tym co w niej najgorsze. W zaściankowości, prymitywności, ksenofobii, brutalnej męskości, skłóceniu, małostkowości, w jej własnej biedzie i żałości. Tworzy, wręcz jakby symetryczne odbicie tego, jaką wieś konstruuje sobie myśl narodowa. Jaką wieś chciałaby mieć konserwatywna widownia. Anytpolskie. Jak w antysymetrii.

Ja akurat nie uważam tego za coś złego. Wręcz przeciwnie: uważam, że dobrze by było odczarować ten romantyczny obraz prostego życia na wsi spokojniej, wsi wesołej. Uważam, że zawsze dobrze krytykować, kwestionować, szargać wszystkie świętości, i drapać po tym, co boli najbardziej.

Nie mam z tym problemu. Nie krytykuję tego filmu z prawej strony, bo nie stoję po prawej stronie. Mam inny problem.

I teraz druga połowa analogii z początku tekstu. Pamiętasz jeszcze pierwszą połowę?

Moim problemem jest to, że to samo, co z głębią ostrości, Szumowska wyczynia z farsą. Czasem opowie świetny żart w swoim filmie. Są momenty autentycznie śmieszne. Są i śmiesznostraszne, kiedy straszy mnie podwójnie śmiech widowni. Czasem to będzie humor w obrazie, czasem zabawna sytuacja. Subtelnym humorem stało Body/Ciało, poprzedni film, który bardzo lubię. Ale tu nie ma subtelności. Nie ma jej cienia. Ona wali tym, wali po moim świńskim ryju. Farsa za farsą, polactwo za polactwem, karykaturalne. Są w tym filmie momenty, momenty autentycznego ciepła między postaciami – i właśnie przez te momenty jest mi najsmutniej. Bo to pęknięcia, przez które widać potencjał na dobry film. I szybko znikają. Zostaje złośliwe dręczenie i wyśmiewanie.

Momentami Twarz przypomina filmy Koterskiego. Ale Koterski nawet w tym swoim absurdzie znajduje ciepło w spojrzeniu na swoich świrów. Szumowska tutaj, może z rozgoryczenia aktualną sytuacją polityczną, wylewa swoją pogardę, i nie znajduje w tym umiaru ani smaku. Bo tak, aktualna sytuacja polityczna. Film oparty jest na grubych rysach medialnych spraw Polski. Może słyszeliście o przeszczepie twarzy, że był w Polsce. Nie napisałem, gdzie ma wypadek główny bohater – a ma on wypadek na budowie gigantycznego pomnika Chrystusa Króla, największego na świecie.

No i taka to jest subtelność. Kościukiewicz na Offowym Q&A zapewniał, że o klasiźmie nie ma mowy, bo chociaż Szumowska z Krakowskiej Inteligencji ™ to on z pochodzi właśnie z takiej wsi, z rodziny proletariackiej, a w ogóle to Szumowscy zabierali Małgorzatę co roku na wakacje na prawdziwą wieś. (Śmiech) No ale załóżmy, uwierzmy, że zarzuty o klasizm są tu niepotrzebne, że faktycznie nie chciała patrzeć z góry na tych pożałowania godnych ludzi, że to naprawdę ma być uniwersalistyczna baśń. Że te wszystkie odniesienia do doraźnej polityki nie są czytelne – że jestem widzem festiwalu w Berlinie, albo Cannes nawet. Że nie chcieli antagonizować ludzi, ani polaryzować polski A przeciw B.

Patrzę na ten film z największą kinofilską życzliwością, i pozostaje mi w nim – na takich założeniach – po prostu banalna, prostacka farsa. Filmowe grafomaństwo, z kilkoma symbolami ukrytymi tu i tam, żeby mnie nabrać, że oglądam artystyczne kino. Czuję blef, i mówię: sprawdzam. Gdzieś tam jeszcze na dodatek pojawia się parodia medialnych skandali z życia polski, ale Szumowska robi tu to, co parodiuje.

To po prostu balane, i intelektualnie nieciekawe.

Polecam tylko jako case study.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s