Prasówka na poniedziałek (5)

Kolejny przegląd Internetu, i linki do poklikania.

Sztuka

W temacie krakersowym, pojawił się bardzo ciekawy tekst Karoliny Plinty w magazynie Szum. Condo czy safari? O dwóch weekendach galerii. To jest to szerokie spojrzenie na temat, którego ja nie mam, ale aspiruję, żeby mieć.

Literatura

Pominąłem zdaje się nominację do Szymborskiej. Więc, odnotowuję. W najbliższym czasie będą  się odbywały w Krakowie spotkania z nominowanymi, więc będę chodził.

Zwróć uwagę na rozmowę ze Szczepanem Kopytem w czasie kultury.

Polecam też te dwa anglojęzyczne teksty Why I still write poetry, i The Poet’s Pencil Charlesa Simica.

Moje osobiste lektury to ostatnio głównie Tkaczyszyn-Dycki o którym już wspominałem na blogu. Polecam również gorąco Piotra Mierzwę, tu jest dużo autorskich opracowań.

W temacie powieści. Nie będę dziś pisał o nowościach (gdzieś tam przewijają mi się ciągle pozytywne recenzje nowej Masłoskiej, ale ich nie czytam), a raczej zachęcę do spojrzenia w niedaleką przeszłość. Na tekst Pan Samochodzik i Porno Ewy Stusińskiej, w którym odczarowuje ona Nienackiego, i na Była fanka czyta Musierowicz Elizy Szybowicz. Dobrze sobie odczarować lektury młodzieńcze.

Film

Oczywiście, wystartowała Off Camera, i oczywiście jak co roku zaskoczyła mnie, że to już. Za późno zacząłem regularnie udawać blogera, żeby się załapać na karnet, więc pochodzę trochę z doskoku. Ale gdybym chodził, wiecej, to skorzystałbym z materiału Pawła Pachli z bloga O Szeroko Pojętej Kulturze.

Polecam waszym uszom audycję z Programu Drugiego Polskiego Radia o Wyspie Psów. Możecie też posłuchać mojego głosu, jeśli chcecie posłuchać recenzji negatywnej (wciąż jedynej).

Wszedł też ten film o superbohaterach, ale zobaczę go chyba w tanią środę. I ten o Stalinie, o którym niedługo napiszę.

Sen i śmierć (czyli cała reszta)

Dotarliśmy do rzeczy ostatecznych.

Polecam rozmowę Nieświadomość wyraża się przez sny, z mieszięcznika Znak.

No i w końcu, ‚We’re doomed’: Mayer Hillman on the climate reality no one else will dare mention, tekst o czymś, o czym myślę ostatnio codziennie, czyli śmierci przez globalne ocieplenie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s