Domykając Krakers: W poszukiwaniu wina

Znaczy, niby domykając, bo chociaż Cracow Gallery Weekend już minął, to wystawy ciągle są  – więc jeszcze pewnie kilka zobaczę, i może opiszę. Niemniej, po tym intensywnym weekendzie czuję potrzebę jako takiego podsumowania.

Formalnie rzecz biorąc moim beforem Krakersa była Nocna Zmiana Małka, której atmosferą się już tu zachwycałem.

(notka dostępna też na fejsie i  w wersji audio na yt)

Piątek

No ale w sam piątek wybrałem się na Maciarz/Matrix, projekt ambitny, intensywny. Po prostu ważny. To Macierz/Matrix dostała mój głos w konkursie. Widziałem zdjęcia, wyglądam na zagubionego, chociaż chciałem wyglądać miło. Ale: nie było wina.

A później wybrałem się do galerii Opcja, galerii wydziału Intermediów. Na Na styku.Do oficyny wszedłem oknem. Zobaczyłem stertę obiektów, zrzuconych na kupę. Dowiedziałem się, jaki jest pomysł: dziś oglądamy wszystkie dzieła rzucone na kupę, jutro oglądamy montaż otwarty w nowej lokalizacji galerii na Krzemionkach, w niedzielę jest wernisaż, finisaż, i performance. Ciekawy gest. Ale nie miałem czasu w sobotę, a w niedziele się nie złożyło. Więc mogłem tylko wzruszyć ramionami. Było wino. W plastikowych kubeczkach.

 

A później poszedłem na Benzyna+LPG, obiekt Aleksandry Korzelskiej i Łukasza Podgórniego. Samochód stał na folii aluminiowej, leciała synthowa muzyka, na masce paliły się świeczki, stała waveowa roślinka, w środku dym i lasery. Jakby symetrycznie do Dotarłeś Do Celu (Marcin Dymek, Michał Koncewicz, Magdalena Lazar, Marcin Pazera). W sumie sympatycznie, zabawnie, normalsi patrzyli jak na pojebanych, syntho-polo. Było wino. Ciągnięte rurką z baku do plastikowych kubeczków.

 

Sobota

Sobotę zacząłem wcześnie, od spotkania z Łukaszem Surowcem. Inspirujące, intrygujące! Drugi najlepszy punkt programu.

Panel dyskusyjny o sztuce kobiet, kobiecej, i feministycznej. Interesująca dyskusja, co zawdzięczamy prowadzącej.

Na dyskusjach nie było wina. Kupiłem sobie smoothie i drożdżówkę.

No, i Pożyczone Rzeczywistości, o których już pisałem. Było wino. W szklanych lampkach!

Niedziela

Miałem szczęście zostać zaproszonym na Prodromalne Objawy Zgonowania #after, no, i to był trochę after, a trochę coś w przepływie między wydarzeniem artystycznym, a domówką. Było i wino. I kawa. I lody. Było bardzo przyjemnie, chociaż jestem raczej antysocjalny i długo nie mogłem się odnaleźć. Obejrzałem trzy performance, masę ciekawych filmów intemedialistów, i no, poznałem prawdziwego poetę. Jak ja mogę z tego pisać recenzję? No nie da się.

A i tak mam wrażenie, że co najfajniejsze to ominąłem!

 

Reklamy

2 myśli na temat “Domykając Krakers: W poszukiwaniu wina

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s