All That Jazz (1979)

Jak zacząć? Może tak: jeżeli lubisz musicale, albo filmy o artystach pracoholikach, albo filmy o showbiznesie, albo filmy o śmierci, albo w końcu, podobał Ci się Birdman i chcesz czegoś w tym stylu, to polecam All That Jazz (Cały ten zgiełk) z 1979. Film, który odznacza każdy z tych punktów!

(wpis dostępny również na moim Facebooku, a także w  wersji audio na YouTube)

To film o pracującym nad broadwayowym musicalem choreografie, Joe Gideonie. Joe prowadzi tryb życia z tych niezdrowych: papieros, amfetamina, kobiety, praca praca praca. Wszystko w dużych ilościach, wszystko do utraty tchu.

I film to rozmowa z jedynym, co pozostaje w jego sztucznym życiu realne, ze śmiercią. Gatunek z tradycjami, prawda? Ale All That Jazz jest świeży, mocny, i szybki. Ta świeżość płynie przede wszystkim z formy podania – język filmu jest tu rozciągany do granic możliwości, już skonwencjonalizowane figury często są świadomie przełamywane. Przykład? Nie chcę nic zdradzać, więc jest mi bardzo trudno, ale: ostatnie cięcie filmu.

Kocham jego frenetyczną energię, kocham jego odwagę, kocham jego radość i smutek. Nienawidzę też tego wszystkiego. Love-hate, jest pełen love-hate.

 

Jak go ocenić? Nie wiem. Bliski ideału. 9/10

 

Reklamy

5 myśli na temat “All That Jazz (1979)

  1. Nie, nie przemówiło. W sensie film ;) Za mało chwytliwych melodii, które można nucić i za mało ludzkiego czynnika w głównych bohaterze. Nie sposób się utożsamiać, nie sposób lubić, jeszcze chwila i ruszyłabym na pętaka z siekierą. Że był wielkim twórcą? Naprawdę? A co to za usprawiedliwienie, no serio-serio? ;) Ale będę podczytywać dalej, może w czymś się zgodzimy ;)

    Polubienie

    1. na pewno zgodzę się, że bohater jest antypatyczny! I myślę, że za mało zrobiono, żeby przedstawić dlaczego stał się taki, jaki jest. Ale! Ale dla mnie forma i czułość z jaką oddany jest ten świat, i ten światopogląd, przeważają nad wczuwaniem się i współczuciem.

      Polubienie

  2. Ach, „All that jazz” wciąż jest na mojej liście do obejrzenia – wiecznie nam się nie składa! Nawet miałam pierwsze podejście, ale po kilku minutach zgasł prąd na całej ulicy i tak się skończyła ta wielka przygoda! :D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s