Dźwięki Zimy

Próbuję tego już drugi raz! Przesłuch muzyki, której słuchałem w mijającej porze roku. Tak się składa, że ostatnio pisałem też o zimie.

Cała zima była o – właściwie jak i poprzednie pory roku – była o smutnych rozbudowanych tekstach, ale też smutnych minimalistycznych tekstach, i delikatnej gitarze, i delikatnej elektronice. Poznaj moją muzykę, poznaj mnie lepiej:

Emily Haines & The Soft Skeleton – Fatal Gift. Piosenka, którą lubię najbardziej za słowa „all the things you own: they own you” i „Haven’t we made Enough for a living wage?”.

Matt Maltese – As The World Caves In. To piosenka o końcu świata po atomowej zagładzie. Piosenka, którą znalazłem, kiedy przestawiono doomsday clock na „jeszcze bliżej zagłady”.  Smutna piosenka, smutny teledysk. W ogóle, piosenki o bombie atomowej to obszerny temat, może na osobną notkę, tu jeszcze jedna:

albo coś lżejszego:

Emmy the Great – Mahal Kita. Tu pobrzmiewają nierówności społeczne, ale na dalekim wschodzie, i w tonie jakby bardziej celebrującym miłość i codzienność.

The world has turned to Blade Runner
These buildings, they have eyes
Men, they stare down at us from glass towers in the skies
You tell me that your bedroom is seven foot by five
And I don’t know who made the gap
But it just keeps on getting wide
And I won’t be the one to say that this world isn’t fair
Let the Catholics and St. Joseph tell the story in their prayers
Of how we came to fill the space
Between heaven and hell
While the hawkers sell their handbags
On the street outside Chanel

Słuchałem też:

Shilpa Ray – add value add time. Piosenka o wartości i pracy. Kolejna, z treścią socjalną. W sumie, jak patrzę na nią teraz, to myślę, że doszedłem całkiem blisko słuchania polskiego raegge o babilonie.

Andrew Bird – Why, tę lubię szczególnie za warstwę instrumentalną.

Loma – Black Willow. Tak łagodna, atmosferyczna piosenka.

A teraz największe hity:

Franz Ferdinand – Feel The Love Go. Co za piękna piosenka! Nie wiem, czy nagle mamy znowu 2012, ale słuchałem FF w kólko, właśnie dzięki niej. Always Ascending i Lazy Boy też są spoko. Ale ta! Ta jest najcudowniejsza, koniecznie razem z teledyskiem!

Blue Hawaii – Get Happy/Get Happier. Co za dzieło! Ta piosenka brzmi, jak ja się czuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s