Nie do opisania

Drogi pamiętniczku, brakuje mi słów. Słowa mnie zawiodły. A chciałem od nich tylko jednego: żeby były piękne.

Chciałbym potrafić pięknie opisać coś prostego. Ale też, chciałabym potrafić opisać to co czuję, to co czuję głęboko w środku. W obu przypadkach czuję się bezradny.

Starałem się wrócić do pisania poezji. Nie wiem czy jeszcze to w sobie mam. Jakby to kiedykolwiek miało wartość.

Myślę o prymitywnym malarstwie naskalnym pierwszych ludzi, o obrysach dłoni na kamieniu. Tak się opisać. Prosto i elegancko.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Nie do opisania

  1. Powrót do prostoty kusi mnie od czasu do czasu niezmiernie. Wewnętrzna poezja trochę pomaga, ale na krótko. Prędzej czy później trzeba wrócić do tu – i – teraz. Tik, tak.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s