Manifesto. Sztuka ekspresji.

Manifest to bardzo specyficzny gatunek literacki. Pisze się raczej nieczęsto, a czyta jeszcze rzadziej. Mieliście kiedyś doświadczenie czytania ciągiem manifestów awangardowych? Ja miałem. A teraz, w kinie, przeżyłem coś podobnego. Oto kilka słów o tym czym jest Manifesto Juliana Rosefeldta.

Co to jest?

W Manifesto Cate Blanchette wciela się w 13 różnych postaci, i w rolach tych wygłasza monologi. Treścią monologów są tu fragmenty manifestów ogłaszanych przez artystów w XX wieku.

To film niefabularny. Próba właściwej klasyfikacji gatunkowej może być wyzwaniem! Być może dałoby się uzasadnić, że jest to film niefikcjonalny, dokumentalny nawet. A może udałoby się twierdzić, że to film edukacyjny (to nieprawda).

Na pewno jest eksperymentalny, awangardowy. Inną sprawą jest, czy to eksperyment udany. Po seansie dowiedziałem się, że film pierwotnie był instalacją wieloekranową. Na 13 ekranach, w muzeum ACMI w Melbourne (Za imdb) wyświetlano równocześnie 13 manifestów.

Doświadczenie i eksperyment

Doświadczenie wystawy wieloekranowej znacząco różni się od tego, co przeżywa człowiek siedzący w kinie. Dla mnie, dla mnie początek był bardzo ciężki.

Manifesty, chociaż są ważne, są też często zwyczajnie nudne. Reżyser bardzo starał się uczynić ich oprawę interesującą. Te jego starania muszę nazwać mocno niespójnymi. Czasem stara się szokować (manifest dadaizmu Cate recytuje jako wdowa czytająca mowę pogżebową), czasem buduje podobieństwo między obrazem a treścią (futuryzm w budynku giełdowym), a czasem przeciwieństwa (pop art jako modlitwa przed posiłkiem).

Dopiero przy surrealiźmie coś się dzieje! Nie tyle w filmie, co ze mną. Przestaję szczypać się po udach, przestaję ziewać.  A musicie wiedzieć, że nudne filmy nie są mi straszne – wręcz przeciwnie, uwielbiam kiedy nic się nie dzieje – a jednak ten miał niezwykłą umiejętność usypiania. Resztę oglądam z zainteresowaniem. Udało się.

Mogę polecić ten film jako doświadzczenie, doświadczenie specyficznej, trwającej w społeczeństwie potrzeby wyrażania sie. Doświadczenie głodu sztuki odpowiadającej współczesnym mówiącemu. W takiej soczewce, film jest całkiem udany. Jest w nim ciekawa nuta historystycznego spojrzenia na sztukę.

Ale nie dowiesz się z niego wiele o historii sztuki. Ja sam historię sztuki uważam za niezwykle fascynującą, ale trudną w opowiadaniu. Trudno jest ogarnąć wszystko, ba, trudny jest sam XX wiek. Jest wielowątkowa, i ma wielu bohaterów. Z tego samego powodu, z którego nie da się opowiedzieć całej historii w ramach jednej spójnej narracji – nie da się opowiedzieć całej historii sztuki. Możnaby próbować poprzez manifesty i przykłady, ale Manifesto nie próbuje tego robić.

Manifesto ma wysoki próg wiedzy, której wymaga od widza. Żaden z trzynastu segmentów reprezentujących trzynaście różnych nurtów nie jest podpisany. Fragmenty różnych manifestów są ze sobą przemieszane. Nie dowiadujemy się niczego. Za to, jeżeli już wszystko to wiemy i znamy, możemy bawić się w zgadywanie: ach, no tak, to przecież sytuacjonizm! Mi taka zabawa nie sprawia przyjemności.

Na koniec muszę jeszcze raz wrócić do podstawowej warstwy tego eksperymentu. Do wielu ról, i wielu scen. Muszę przyznać, że na mnie to pozostawiło poczucie rozczarowania. Wizualna strona jest ciekawa tylko czasami. Aktosko to też nie robi wrażenia. Wrażenie może robić tu charakteryzacja i kostiumy, ale sama gra? Tak, to trzynaście różnych postaci. Każda zagrana w jednej nucie. To raczej nic imponującego.

Poczucie rozczarowania

To jest film na bardzo ciekawy temat, film intelektualnie wymagający, i film oparty na bardzo obiecującym eksperymentalnym koncepcie. Niestety, czuję głównie rozczarowanie, bo ten cały potencjał pozostał – jak dla mnie – niezrealizowany.

6.5/10

Reklamy

Jedna myśl na temat “Manifesto. Sztuka ekspresji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s