Ghost Story

Opowiem ci o duchu. O umęczonej duszy człowieka, która została na ziemi. Która nie może odejść, bo ma niedkończone sprawy. To nie jest jakaś specjalnie straszna historia. To historia strasznie smutna. Ghost Story, to film który można właśnie zobaczyć w kinach studyjnych. Bardzo mi się spodobał.

Baśń o duchu

To film oparty na niesłychanie prostej ramie konstrukcyjnej, jaką jest przytoczony przeze mnie w akapicie wyżej mit o duchu. Indywidualna historia bohatera jest opowiedziana szczątkowo, w detalach i zdawkowych dialogach. W filmie pada niewiele słów, niewiele się dzieje. Duch patrzy. Taka prostota jest odświeżająca, ten film pod tym względem przybliża się do funkcji i charakterystyk baśni.

Wyjątkowo ciekawe jest przełożenie punktu widzenia z ludzkiego, na ponadnaturalny. To zdarza się niezwykle rzadko! I nie mówię tu nawet o prostej zmianie, gdzie uwagę skupia się nie na człowieku, ale na uczłowieczonej postaci pozornie nieludzkiej. Mówię tutaj o gadających myszach, duchach z twarzami, bestiach z bajek, kosmitach. Żadko zdarza się, że historia opowiadana jest z perspektywy naprawdę narracyjnie nieludzkiej.

Poetyka indie

Ghost Story jest filmem bardzo wyraźnie niezależnym. Jego poetyki wręcz krzyczą: nie robimy tego dla pieniędzy! Jestem sztuką! Nagródź mnie na festiwalu! Jeśli znacie gusta jurorów Sundance wiecie, jakie jest Ghost Story. Jeśli nie, pozwólcie, że wytłumaczę:

Film wygląda, jakby był kręcony starą, domową, analogową kamerą (chociaż nie był), i jest przycięty do formatu 1:33, z zaokrąglonymi rogami. Ujęcia są długie, statyczne. Często nikt nic nie mówi. Muzyka to też muzyka niezależna. Kostium ducha – białe prześcieradło.

I szczerze? To nie jest artystyczne ani awangardowe… Ale podoba mi się, podoba mi się w tym filmie. Zwłaszcza kostium. Ostrzegam jednak, ta hipsterska moda może drażnić. Może drażnić, ale warto to przetrawić, i przyjżeć się temu nie jaki jest, a o czym jest ten film.

vlcsnap-2017-10-05-23h24m45s317

Żałoba

Ufam, że czytelnik wie, czym jest żałoba. To uniwersalne przeżycie, każdego człowieka. To przeżycie zostało pięknie w tym filmie sportretowane. Z niezwykłego punktu widzenia.

Bo to nie tylko żałoba po zmarłym. Po człowieku, który teraz ogląda swoją żonę, wdowę. Wdowa (w tej roli niesamowicie piękna Rooney Mara) swoją żałobę przeżywa w miarę zdrowo.

Ale jest tu też jego żałoba. Po związku, którego nie zdążył zrealizować tak, jakby chciał. Nie może pogodzić się ze stratą. Nie może odpuścić. I jedyne, do czego to prowadzi, to cierpienie.

Dlatego myślę, że to niezwykle ważna opowieść. Daje dostęp, do tej trudnej prawdy, że żałoba to coś więcej niż czarne ubranie zakładane po śmierci kogoś bliskiego. To proces, proces który musimy przechodzić czasem w sytuacjach, które z żałobą tradycyjnie rozumianą niewiele mają wspólnego. Dlatego bardzo dobrze sobie to uświadomić. To pomaga zrozumieć lepiej samego siebie. I przez ten proces przejść. Być może ten film pozwoli komuś to zrozumieć – a przynajmniej pozwoli dotknąć przez emocje tego obszaru osobowości, który taką pracę, gdzieś tam w głębi, wykonuje.

W prześcieradle

W tym filmie są pewne decyzje kreatywne, które mogą mu bardziej szkodzić niż pomagać. Czasem prostota może wydawać się banalna. Ale czy oglądamy filmy tylko po to, żeby oceniać je rozumem? Ghost Story oceniane sercem, sprawia ogromne wrażenie. To film dla wrażliwców, to film dla ludzi ceniących delikatność. Ja taki jestem. Ja też nie mogę sobie odpuścić.

Ocena: 8.5/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s