Coś starego, coś nowego

To notka o tym, co dzieje się u mnie w życiu, w mojej głowie. O nowym członku rodziny. I o utraconej miłości.

Drogi pamiętniczku!

Sesja się prawie skończyła – prawie, bo jeszcze muszę oddać jedną pracę – i póki co dostałem same piątki. W nagrodę, kupiłem sobie trzy gałki lodów. Były to smaki: pomarańczowa mocca, biała czekolada z porzeczką, oraz polski sad. Było warto. Właściwie, druga praca jeszcze nie jest oceniona. (Kiedy będzie, wrzucę tutaj, to recenzja wystawy w Bunkrze Sztuki.) Więc, może lody były przedwczesne.

Przygarnęliśmy kotka. Mała, znaleziona na drodze w Kłaju. „Znajdusia”. Mija dopiero doba, odkąd jest w naszym mieszkaniu. Ledwo chodzi, nie wiemy czy w ogóle widzi. Dużo odpoczywa. Jest taka mała! A tyle już za nią. Mam nadzieję, że przed nią szczęśliwe życie leniwego grubego kota mieszkaniowego. Zresztą, pokazałem zdjęcia na stronie na facebooku, która towarzyszy temu blogowi. I strona, która myślałem, że jest martwa, ożyła. Zasięg w tysiące!

mały, chory, niedożywiony kotek
mały, chory, niedożywiony kotek

To właściwie, biorąc pod uwagę, jak ja tu czasem duszę wypruwam… nadaje ciekawą perspektywę. Drogi pamiętniczku, po co ja to piszę.

Czytam „War of art”, książkę o zmaganiach artystów, pisarzy. Jest napisana po amerykańsku, niezwykle repetatywnie i redundancko, ale wnioski jakie zdaje się formułować są celne. To praca, która wiążę się z ciągłym przełamywaniem oporu i strachu. Opór, opór, opór.

I zobaczyłem też Transformersy 5, w ramach obowiązków pracowniczych. Oglądałem ten film, do piątej niemal rano, w 3d, na sali z ruchomymi krzesłami, i wodą pryskającą w twarz. I poczułem, że coś we mnie umarło. Chyba przestałem – przynajmniej na chwilę – kochać kino. A to było silne, i długie uczucie. Takie na którym opiera się twoja tożsamość, kiedy uczucia wobec ludzi okazują się nazbyt kruche.

Zostały resztki. Odbudowuję je, oglądając dokumenty o historii filmu. O designie. O sztuce. Film, jako sztuka wizualna, to coś więcej niż tylko kino.

Chcę przez to powiedzieć, że muszę znaleźć inny sposób na miłość.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s