Ciemniejsza strona Greya — recenzja filmu

50Wiecie, tak naprawdę sam jestem sobie winien. Przecież widziałem już pierwszą część, powinienem wiedzieć już, czego się spodziewać, i pozbyć się wszelkich oczekiwań. Jednak jest w Ciemniejszej stronie Greya coś dodatkowo rozczarowującego. Coś, o czym myślę, warto porozmawiać.

Skok na kasę

Po pierwsze, ten film to po prostu skok na kasę, zebranie odsetek z książki która już spenetrowała rynek. Skok uczyniony kompetentnie — i to chyba najlepsze (i jednocześnie najgorsze) co można o tym tworze powiedzieć. Sprzedaje bilety. Podoba się fanom. Aktorzy są w polu ostrości kamery. Po stole montażowym nie przeszedł kot, co zdarza się przecież nawet w największych studiach (Suicide Squad).

Pustka

Zaskakujące jest to, jak bardzo nic w tym filmie się nie dzieje. I to wcale nie znaczy, że ja oczekiwałem jakiejkolwiek akcji — same emocjonalne wydarzenia z życia bohaterów by mi wystarczyły. Tymczasem ten film jest tak wyzuty z czegokolwiek, że trudno powiedzieć, czym właściwie wypełnia ten pełnometrażowy czas. Ta pustka jest zwyczajnie nudna.

Rozczarowanie

Nie powinienem czuć się rozczarowany, przecież nie powinienem mieć już żadnych oczekiwać. A jednak! Wiecie, widzę w Greyu jakiś potencjał emancypacyjny. Gdyby nie było książki, a jedynie ambitny scenarzysta starający się sprzedać swój pomysł, jego streszczenie  (pitch) mogłoby brzmieć tak:

Anastasia kocha Christiana, ale nie rozumie jego seksualnych potrzeb. Czy Grey będzie zmuszony zdusić swoje żądze, dla emocjonalnej bliskości? Czy Anastasia zrozumie, że nie bycie „waniliowym” nie jest wcale zboczone i złe?

No nie, nie zrozumie. Film jest paskudnie, paskudnie konserwatywny. Jednocześnie potępia niestandardowe praktyki seksualne, co umacnia przemoc płynącą z „tradycji”. Skręt w BDSM jest tutaj jednoznacznie traktowany jako krzywda poczyniona kiedyś Christianowi – przecież nikt normalny nie mógłby chcieć czegoś takiego. Równocześnie przemoc niefizyczna, przejmowanie kontroli nad życiem partnerki, może również bicie – byle nie seksualne – jest wzmacniane z jakąś nostalgią, sentymentalizmem. To okropny, szkodliwy ideologicznie film. Mam nadzieję, że nudzie udaje się zabić tę warstwę.

0/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s