Przypadkiem

Wczoraj pisałem, że kazdy człowiek jest ciekawy, nawet ten nudny. I dzisiaj staję przed dylematem: czy pisać o mojej małej porażce, czy to będzie zbyt nudne?

Będę konsekwentny. Przypadkiem się ogoliłem. Przypadkiem – bo próbowałem tylko przytrymować. I dotknąłem skóry na policzku maszynką. I pozostało mi tylko wyrównać. Postanowiłem nie ścinać wszystkiego, tylko zostawić sobie coś à la Iron Man. Ale wiecie…

Zarost to jest delikatna sprawa. Zwłaszcza delikatny zarost.

A już zwłaszcza, kiedy Twój młodszy brat, co prawda nieco inaczej od ciebie umaszczony, już lata temu potrafił odstawić brodę na Marksa. A czy ja, z moim niepełnym, przypominającym w najlepszym wypadku Johna Snowa, a w najgorszym szczypiorek, jestem gorszy?

Zastanawiam się nad tym tylko dlatego, że na okoliczność szukania tematu na notkę – małej porażki, pokazującej, że nie jestem idealny – postanowiłem odgrzebać to. Tak naprawdę wcale się tym tak nie przejmuję. Przecież wcale nie muszę się nikomu podobać. A we własnych oczach jestem w porządku.

Znacznie gorsze rzeczy zdarzały mi się przypadkiem. Powiedziałbym, że zmarnowałem całe lata życia, czystym przypadkiem! Ale nie żałuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s