Przemoc rodzi przemoc

Nie ma chyba prawdziwszego zdania, niż proste – przemoc rodzi przemoc. A wiecie, jaki kolejny fakt o przemocy? Nie jest wcale najbardziej prawdopodobne doznać jej w ciemnym zaułku w podejrzanej części miasta, nie w trakcie napadu na bank, nie ze strony jakiegoś szaleńca, nawet nie w przypadku wojny. Najczęściej do przemocy dochodzi w domu. Rodzina – to jej naturalne środowisko.

Bardzo smuci mnie wypowiadanie konwencji antyprzemocowej przez rząd. To potworne, naprawdę. Jeżeli antyprzemocowość, sprzeciw wobec przemocy domowej, a także przemocy w związku ze płcią, są sprzeczne z naszą kulturą i tożsamością – a takie argumenty padają – to należy tę kulturę i tożsamość jak najszybciej zmienić. Albo ja nie chcę mieć nic z nią wspólnego.

Myślę, że krzywdzący tu jest mit, że przemoc może przynościć dobre skutki, że człowiek jest jak stal, że bity zwiększa swoją wytrzymałość. Tak nie jest. Kucie mieczy jest inne od wykuwania charakteru. Uderzając rozgrzane żelazo wyciskasz z niego pęcherzyki powietrza, które zwiększałyby jego łamliwość po wystygnięciu. Człowiek bez pęcherzyków powietrza jest martwy, i niestety tak też kończy się kucie ludzi.

Albo kończy się na wieloloetnim powolnym umieraniu, gdzie złamany charakter potrafi ranić samego siebie jak i ludzi wokół.

Nie, nie ma niczego dobrego w przemocy, nigdy nie było.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s