Mieszanie powietrza

Białe, zakrzywione zęby wentylatora tną ciężkie, gorące powietrze. Lato 2016 roku jest gorące, mam wrażenie, że najgorętsze w historii wszystkich lat. Wiatrak miesza gorące powietrze, nie chłodzi, ale daje złudzenie. To wystarcza, żeby poczuć chwilową ulgę.

Dziś upał przerwała burza. Deszcz, to chyba jedyny powód, dla którego zostaję w tym klimacie.

Deszcz na betonie, tak brzmi tytuł nowego singla Taco Hemingwaya. Podoba mi się, jest łatwy, miły. Dobra wakacyjna piosenka. Ale już, drugi dzień, zaczyna nużyć. To takie głupie.

Nie pamiętam już zapachu ostatnich dni wakacji, nie pamiętam też zapachu twojej skóry.

Powietrze w pokoju mieszają skrzydła wentylatora. Zapach, żaden zapach nie może w tym klimacie pozostać miły. Chyba straciłem już zmysł powonienia, nic nie czuję, nie pamiętam czucia. Może to wina smogu.

Czekam na wiatr co rozgoni ciemne skłębione zasłony, piję neskę z mlekiem UHT, jej zapach, jej zapach prawie do mnie dociera. Muszę stąd wyjechać, przewietrzyć każdą komórkę mojego ciała. Nie ma co czekać na wiatr, tu nie dociera żaden świeży podmuch. To tylko złudzenie. Oszukuję się, żeby poczuć chwilową ulgę.

Pamiętam, że powtarzałem sobie jakiś czas temu, jak mantrę: warto być odważnym. Warto być odważnym. Wartobyćodważnym. Nie mogę sobie przypomnieć, co miałem wtedy na myśli.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Mieszanie powietrza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s