Liczy się każde słowo

Można ciąć nimi do kości. Słowa, litery, druk, scyfryzowana informacja, płyną do oczu, a Ty patrzysz i widzisz nie piksele, plamy światła, ale sensy. Dziś chcę wam powiedzieć, czego nauczyłem się jako poeta.

Próbowałem pisać poezję, cóż, typowo – będąc licealistą. Prosto z serca, prosto z duszy, o uczuciach. Nie myślałem wiele o warsztacie, ale powiem nieskromnie, instynktownie czułem rytm.

Później pisałem mniej, ale wciąż jednak. Przestałem komukolwiek je pokazywać, minęła mi młodzieńcza wiara, że to co pisze, jest dobre i sprawne. Ale jednak, została we mnie ta potrzeba. To jest już coś, wokół czego można budować swoją tożsamość.

Poezja uczy tego, że liczy się każde słowo. Tego, jak mocno można uderzyć niewielką ilością znaków. No, poza poezją może uczy tego też Twitter.

Myślę, że to coś, co warto sobie uświadomić. Liczy się każda litera, każdy szczegół, każda cząstka większej całości – pozostająca z resztą w napiętej sieci skojarzeń i kontekstów.

Liczy się każde słowo. Każdy gest. Czyn. Człowiek. Łza. Rzecz.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Liczy się każde słowo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s