Luki

Dlaczego nic mi się nie śni? Bo jestem kompletny. Śnimy, bo mamy w nas samych luki, które muszą zostać wypełnione. Jesteśmy niekompletni.

Nie, nie uważam tak naprawdę, żebym był kompletny. Z przebłysków, kiedy budziłem się waląc ręką w szafkę, wiem, że czasem jednak coś się tam śni, cóż, że nigdy nie pamiętam co.

Ale same sny to za mało. Uzupełniamy się snami z zewnątrz, filmami, książkami, komiksami, grami… lista jest długa. Fikcja, czy reportaż, nie ma znaczenia. W tych tekstach, z drugiej strony, pełno jest luk który wypełnia odbiorca.

Właśnie kończy się dosyć długa luka, prawie dwumiesięczna przerwa, którą musicie sobie uzupełnić sami. Użyjcie wyobraźni. Chcę przez to powiedzieć, że wróciłem do pisania. To nie było łatwe.

W dziurę w zębach włazi mi szczypiorek, cudowne lato, wszystko można posypać pietruszką, zagryźć truskawką. Mam dziurę też w portfelu, w kieszeniach, w głowie największą. Nie jest już tak, jak było kiedyś.

Kiedyś moja głowa była pełna, ale wymieszana. Wyobrażałem sobie, jakby ktoś mi tam wsadził blender i wszystko utarł na różową papkę. Nic nie pamiętałem, nie uczyłem się tak naprawdę niczego nowego, nie potrafiłem patrzeć w przyszłość. Tego ostatniego wciąż się uczę. Przepraszam wszystkich, którzy mieli z mną takim nieprzyjemność obcować.

Teraz czuję w sobie dużo pustego miejsca. Ale pustka nie boli. Można w niej układać książki, na stos, pod sufit.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s