Pocztówki z Wolnego Miasta

12 września 2015 roku Polska była jednolicie szara. Pani pcha wózek z przekąskami dla pasażerów, uprzejmie  podaje każdemu jego napój. Polska jest jednolicie szara. Ale o 14:59 kiedy wysiadam, wcale nie czuję deszczu.

Morze jest równie piękne, jak wtedy, kiedy widziałem je po raz pierwszy. Zapiera dech w piersiach. Spacerujemy brzegiem, i jest po prostu cudownie, spokojnie.

Gdańsk zachwyca, mógłbym tu zostać na zawsze.

Zaczyna się jesień. Pan na peronie rozmawia z gołębiem kiwnięciami głowy. Pani w sklepie skarży mi się na natarczywych klientów. Konduktor w pendolino pozwala skasować chłopcu bilet. Słucham Piledriver Waltz.

Wydawało mi się, że miałem złe pół roku. Notka o kapsule czasu powstała ponad rok temu, i przecież wtedy też było źle. Zdziwiłem się sam, jak długo w tym tkwiłem. Ale teraz, teraz zaczyna się jesień i dosłownie wszystko jest lepiej. Na każdym polu. Pierwszy raz od bardzo dawna czuję się dobrze sam ze sobą, z tym jaki jestem. Nie mogę się doczekać, co przyniesie przyszłość.

Reklamy

2 myśli na temat “Pocztówki z Wolnego Miasta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s