Malarstwo Karaoke

Co łączy półnagą panią kaleczącą swoje ciało hula-hopem z drutu kolczastego, panią chodzącą po obficie malowanej desce, pana którego postrzelił na jego życzenie przyjaciel, Niki de Saint Phalle, Picassa, i naszego starego dobrego Beksińskiego? I co do tego ma paint?

Otóż, istnieje na facebooku taki całkiem ciekawy fanpage (chcący się zmonetyzować zdaje się na koszulkach) jak Malarstwo w Paincie. Pomysł jest prosty, pokazujemy obok siebie obraz i jego, cóż, reprodukcje wyskrobaną pieczołowicie w paincie. Proszą tylko, żeby nie wysyłać Czarnego kwadratu na białym tle. Impulsem do napisania tej notki (decydującym, ale nie pierwszym) był komentarz pojawiającym się pod każdym niefotorealistycznym obrazem

które to oryginał :D

oraz ten jeden specjalny, odrażający, pod Volleyball Niki de Saint Phalle

o reprodukcji nic nie mam bo jest świetna, ale boli mnie, że zapewne taki gówniany obraz jest gdzieś na świecie uznawany za wspaniałe dzieło sztuki, które ma drugie dno, bla bla bla i jak się komuś nie podoba to jest ignorantem nie znającym się na sztuce… litości.

Na takie komentarze nie ma co nawet odpowiadać, dyskusja jałowa, była jałowa zanim się urodziłem. Chcę za to powiedzieć, że chociaż może Picasso nie myślał o tym w ten sposób (nie wiem, znam go mniej niż bym chciał), to bardziej współcześni artyści – zwłaszcza performerzy – tłumek wytykający palcem mogą traktować i traktują jak tworzywo.

Bo widzisz, to, że nie widzisz sztuki w tym, że Chris Burden daje się postrzelić w galerii, albo w histerycznych robotach, albo w moim ulubionym jedzeniu hamburgera przez Andy’ego Warhola (które kiedyś sam odtworzę), nie znaczy, że jej tam w jakiś sposób nie ma. I tu nie chodzi o to, że ja chcę sobie przypisać prawo do rozróżniania tego co jest sztuką a co nie, oraz tego, co jest sztuką dobrą a niedobrą. Po prostu czuję niesmak, że myślisz, że ty to prawo masz.

Ale, mimo to, wielu jest chętnych, by z zadowoleniem krzyczeć:

Nie rozumiem! Nie rozumiem!


 

Właściwie, podczas pisania tej notki pomyślałem o dwóch filmach, o Wielkim pięknie i o Życiu Adeli. Ale to już temat na zupełnie inną notkę.

W nagłówku Jackson Pollock – Number 1A.


 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Malarstwo Karaoke

  1. TosztoSztuka. Odnośnie sztuki przypomniał mi się jeden z artykułów w Wysokich Obcasach. To był wywiad Marią Poprzęcką, historykiem sztuki. Sam tekst genialny, nawet parę myśli utkwiło mi w głowie. Najważniejsza to ta, że drugi człowiek nie lubi być postawiony przed niezrozumiałym dziełem innego człowieka.
    A sztuka daje wolność i pozwala na wędrowanie po meandrach własnej świadomości. Zwłaszcza nowoczesnej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s