Kiedy odjedzie ostatni ambulans

Pół strony mojego tekstu  i jedno zdjęcie, zawierające między innymi moją podobiznę, zostaną ósmego maja zamknięte w kapsule i zakopane w Ogrodzie Profesorskim UJ na co najmniej 50 lat.

Czyli, będę po siedemdziesiątce, i prawdopodobnie nie będę pamiętał o tych kilku słowach. Siedemdziesiąt lat to nie tak dużo, myślę, że można założyć, że będę żyw. Ale co gdyby kapsuła czasu została otworzona dopiero po stu latach?

Dużo myślę ostatnio o czasie i śmierci. Niedawno były rocznice śmierci drogich mi osób, niedawno zakopywałem pieska który towarzyszył mi odkąd miałem siedem lat, niedawno umarł Różewicz.

Dosyć niedawno na ekranie kinowym ginęło miasto Pompeje, pełne fikcyjnych ludzi. Tysiące lat temu pod pyłami Wezuwiusza zginęło wielu prawdziwych ludzi, równie prawdziwych jak ja.

Dwa tysiące lat temu Horacy dumnie pisał o swoim pomniku, a teraz ja się zastanawiam, czy tekst z kapsuły nie będzie jedynym co przetrwa przynajmniej jakiś czas.

Zastanawiam się, czy ludzie martwi nie są dla nas równie dobrzy co fikcyjni, przynajmniej w miarę oddalania się od nich w czasie.

Ilustracja z Krótkiej Historii Czasu Hawkinga
Ilustracja z Krótkiej Historii Czasu Hawkinga

I zasłuchałem się w jedną piosenkę o życiu po śmierci, Afterlife Arcade Fire, której tekst zainspirował tytuł wpisu.

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Kiedy odjedzie ostatni ambulans

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s